Szantaż UE


Większa część społeczeństwa jest oburzona przyjmowaniem obcych kulturowo imigrantów nie ze względu na tolerancję czy brak poczucia humanitaryzmu. Polacy widzą, co stało się z Europą zachodnią i jakie skutki poczyniła ekspansja kulturowa islamu.


Przyjęcie paru tysięcy imigrantów może wiązać się z pewnym zagrożeniem, ale uwikłanie się w polityczne żądania Unii Europejskiej może skutkować tym, że odgórnie narzucona liczba uchodźców krajom UE to jedynie preludium. Należy kalkulować, że Berlin upomni się o kolejną transzę przyjęcia imigrantów przez Polskę. Przypomnijmy: Unia Europejska żąda od wszystkich krajów członkowskich przyjęcia narzuconej odgórnie liczby imigrantów, wobec czego tylko Węgry, Słowacja oraz Czechy stanowczo wyraziły swój sprzeciw. Dotychczas premier Ewa Kopacz zgodziła się na przyjęcie 2 tys imigrantów, natomiast ostatnie doniesienia mówią o szacunkowo większej liczbie – 12 tys.

Brutalna prawda jest taka, że Polacy nie chcą solidaryzować się z przesiedleńcami bo mają ku temu mocne powody. Po pierwsze młodzi ludzie nie mają żadnej gwarancji pomocy ze strony władz. Antypolska polityka rządu nie interesuje się losem obywateli, w wyniku czego młodzi nie mają pracy, stałych zarobków, ani najmniejszych szans na zakup własnego mieszkania. Zapomoga państwa dla uchodźców ma wynosić ok. 3 000 euro, zaś polska rodzina będąca w potrzebie otrzymuje od państwa zasiłek 70 zł. Kolejna rzecz to mieszkania, które mają być oddane dla uchodźców, gdzie średni czas oczekiwania przez polską rodzinę na mieszkanie socjalne to 3-8 lat. Słowo absurd to za mało. Innym problemem są napływający uchodźcy zza wschodniej granicy. Ukraińcy nie pałając sympatią do Polaków mają opłacone przez rząd studia oraz zapewnione stypendia.

Rząd w Polsce nie potrafi zagwarantować obywatelom bezpieczeństwa ani gospodarczego, ani militarnego. Osiedlanie się imigrantów w Polsce oznaczałoby asymilację takich osób, niestety z doświadczeń zachodnich krajów wiemy, że jest to niemożliwe. Dodatkowo śmiem wątpić czy polskie służby są gotowe na inwazję imigrantów z których większa część nie posiada dowodów tożsamości. W kontekście ekstremistów z IS niewykluczone, a raczej prawdopodobne jest, że wielu z nich już przekroczyło europejskie granice.

Kończąc trzeba podkreślić, że bezmyślne czy wręcz naiwne kierowanie się samą solidarnością i chęcią niesienia pomocy ludziom bez dojrzałej polityki wewnętrznej oraz bez gwarancji bezpieczeństwa może zaszkodzić i zdestabilizować polskie państwo.

ŁkO